Naturalnym jest, że pracownicy chcą jak najwięcej zarabiać, a pracodawcy jak najwięcej oszczędzić. Musimy pamiętać, że proponowany (i narzucany) przez rząd wzrost płacy minimalnej oznacza wzrost kosztów ponoszonych przez pracodawcę – musi on bowiem więcej zapłacić i opłacić wyższe składki. Czy to oznacza, że zabraknie mu pieniędzy na zapłacenie raty kredytu firmowego?

Wzrost płacy minimalnej. Oby starczyło na kredyt firmowy

Od 1 stycznia pensja minimalna (na podstawie umowy o pracę) wzrosła do kwoty 2600 zł brutto, co oznacza, że płaca minimalna stanowić będzie 49,7 proc. prognozowanego na 2020 r. przeciętnego wynagrodzenia. Wzrasta także stawka godzinowa, która wynosić będzie 17 zł (do tej pory 14,70 zł). Organizacja pracodawców w czasie ustaleń   zaproponowała jedynie niewielką podwyżkę płacy minimalnej, gdyż ponoszą oni większe koszty związane z zatrudnieniem pracownika – w porównaniu do roku ubiegłego będzie większy aż o 421,67 zł brutto. Oznacza to, że mały przedsiębiorca, który zatrudnia kilka pracowników może mieć problem ze spłatą raty kredytu firmowego, więc może się zdarzyć, że po prostu zwolni pracownika. Koniecznie sprawdź ofertę kredytów dla przedsiębiorców w Nest Banku – https://nestbank.pl/dla-twojej-firmy/kredyty/biznest-limit-w-koncie.

Jakie koszty zatrudnienia ponosi pracodawca?

Przedsiębiorca może zatrudnić pracowników w oparciu o różnorodne umowy, począwszy od umowy o pracę, a skończywszy na umowach cywilnoprawnych. W zależności od rozmaitych aspektów, koszt zatrudnienia pracownika także jest zmienny. W przypadku umów o pracę, kosztem uzyskania przychodu firmy są zarówno wynagrodzenie brutto, jak i składki ZUS obciążające pracodawcę.

Zobacz również  Co powinien robić program do rachunków?

Pracodawca, poza wynagrodzeniem brutto, ponosi dodatkowe obciążenie w wysokości ok. 20% wynagrodzenia brutto. W związku z tym wielu przedsiębiorców, którym zaczyna brakować pieniędzy na kredyt firmowy skłania się do tego, by zwalniać ludzi, gdyż nie stać ich na tak wysokie obciążenia. Obecnie, gdy zatrudnia się pracownika na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze godzin i jego wynagrodzenie brutto będzie wynosiło 2600 PLN, wówczas koszt całkowity zatrudnienia wynosi 3 132,48 PLN (2600 PLN + 532,48PLN). Porównując więc koszt całkowity zatrudnienia pracownika etatowego, który ma wynagrodzenie minimalne, można zaobserwować jego wzrost o 421,67 PLN w roku 2020 w stosunku do roku 2019.

Co zrobić, by starczyło na ratę kredytu firmowego? Koszty pracodawcy przy innych umowach

W przypadku umowy zlecenia koszt zatrudnienia pracownika oblicza się nieco inaczej. Bez względu na to, jakim składkom podlega zleceniobiorca, trzeba pamiętać, że wynagrodzenie zleceniobiorcy nie może być niższe niż minimalna stawka godzinowa, która w 2020 roku wynosi 17 zł brutto za godzinę.

Przy umowach o dzieło nie ma żadnego problemu, gdyż nie odprowadza się żadnych składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a kosztem uzyskania przychodów przedsiębiorcy będzie jedynie wynagrodzenie brutto zatrudnionego.

Przedsiębiorca dba o swoje interesy i zawsze pamięta o tym, że trzeba zapłacić ratę kredytu firmowego. W związku z podniesieniem płacy minimalnej będzie musiał ponosić wyższe koszty zatrudnienia pracownika, o czym nie wolno mu zapomnieć.